You are here: ODA w Sercu arrow Czytelnia
Czytelnia
Tutaj znajdziesz ciekawe artykuły, teksty, świadectwa... Jeśli znalazłeś/aś coś ciekawego i chcesz to dodać do naszej czytelni wyślij tekst na adres ks. Rafała mietek78@interia.pl


KSM - Nie ma czasu na niedziałanie! PDF Drukuj Email
Wpisał: ks. Zbyszek   
10.03.2010.
Czytaj całość…
 

Opinie : 264

Stowarzyszenie gromadzi młodych ludzi wokół idei i wiary katolickiej. Wiek członków ustalony jest na przedział między 14 a 30 rokiem życia. Obecnie organizacja skupia około 30 tysięcy młodych aktywnych ludzi. Towarzyszy jej ponad 1,5 tysiąca księży asystentów. Zarejestrowana jest podobna liczba grup. KSM stawia sobie za cel bycie aktywną i żywą siłą w pasywnym społeczeństwie.

Tekst: Dominik Kiezik

Napisz pierwszy komentarz
Cierpliwy Ogrodnik - 7 marca 2010 PDF Drukuj Email
Wpisał: ks. Zbyszek   
07.03.2010.
 

Opinie : 113


Zadziwia mnie w tym fragmencie cierpliwość opiekuna ogrodu w stosunku do bezużytecznego drzewa. Mało tego, że nie daje ono owoców, tak dobrych do spożycia, cudownie słodkich fig, to jeszcze wyjaławia ziemię, zabierając miejsce innemu, być może bardziej produktywnemu drzewu. Niezwykła jest ukazana tutaj miłość Chrystusa do nas, przedstawionego jako symboliczny ogrodnik. Cierpliwa miłość, która według naszej logiki zupełnie nierozsądnie, gotowa jest poświęcić się bezowocnemu drzewu, dbając o nie i pokładając w nim nadzieję, narażając się tym samym właścicielowi winnicy, czekającemu owoców. Obraz miłosiernego Chrystusa – opiekuna ogrodu – i sprawiedliwego Boga Ojca – właściciela winnicy – który oczekuje, iż drzewo podda się swojej naturze, którą jest przecież wydanie owocu. Trzy lata działalności publicznej Chrystusa Pana, pielęgnacji drzewa figowego, jakim był lud Izraela, winnica Pańska, przyniosły Jego śmierć i zmartwychwstanie. Takiego poświęcenia musiał dopuścić się ogrodnik, by właściciel ogrodu nie wycinał bezowocnych drzew – przebłagał Go owocem swojej własnej śmierci, byśmy mogli mieć nadzieję zmartwychwstania i życia wiecznego.
Jednak przed tą przypowieścią Chrystus napomina nas, że nie wolno nam się zatrzymać myśląc, że już przynieśliśmy dobry owoc. Że wystarczy niebycie na równi z tak wielkimi grzesznikami o których mówią owi „jacyś ludzie” z początku dzisiejszej ewangelii. Co więcej, porównuje nas do zabójców, którzy zostali za swoje przestępstwo skazani na śmierć! Niewykorzystanie szansy, jaką daje nam Jego ofiara, szansy nawrócenia i ciągłego nawracania się ku Niemu – wydania owocu życia wiecznego – jest równoznaczne z zabójstwem. Pozbawieniem siebie życia. Życia wiecznego, o które przecież ogrodnik tak dla nas zabiegał. Nie wystarczy nie być jak ci galilejscy zbrodniarze, trzeba jeszcze wydać dobry owoc.
Czas Wielkiego Postu powinien nas do tego skłaniać. Nie wystarczy wyrzec się czegoś, ale należy zabiegać o dobro i o jeszcze większe dobro, byśmy nie stali się uczestnikami zabójstwa własnego życia w wieczności z Chrystusem, ale i życia wiecznego innych, otaczających nas ludzi, bo za nich też jesteśmy odpowiedzialni.


Napisz pierwszy komentarz
Trzy namioty - 28.02.2010 PDF Drukuj Email
Wpisał: ks. Zbyszek   
28.02.2010.
 

Opinie : 118


Trzy namioty  - na pomysł ich postawienia wpada oczywiście Piotr. Śmiejemy się teraz z niego, jesteśmy wręcz oburzeni jego nietaktem i ślepotą. Jak on mógł nie dostrzec chwały Chrystusa, która właśnie mu się objawiła? Jak mógł nie pojąć znaczenia tej chwili? Reakcja Piotra wydaje się nam chybiona i absurdalna, a jednocześnie jakby normalna dla niego. Nie pierwszy raz i nie ostatni Piotr po prostu nie rozumie… najprawdopodobniej nie rozumieją także Jakub i Jan. Ale to Piotr jest wybrany jako przykład zwykłego prostego człowieka. Widzi Chrystusa w pełni bóstwa, widzi Eliasza i Mojżesza, słyszy ich rozmowę – na pewno jest zaskoczony, przytłoczony i przestraszony. Nie pojmuje tego wydarzenia - podchodzi do niego tak jak potrafi – po ludzku: trochę nadgorliwie, ale by być jak najbardziej pomocnym i użytecznym. Pytamy dziś, dlaczego Piotr po prostu nie padł twarz i nie oddał pokłonu? Czasem, z przekąsem, myślimy, że lepiej gdyby spał dalej, nie zepsułby niezwykłej atmosfery tej chwili. Wydaje mi się jednak, że gdyby ktoś z nas był na miejscu Piotra, zachowałby się tak samo – pewnie zaproponowałby coś do picia czy jedzenia, bo pewnie goście zmęczyli się tak długo stojąc. Uśmiechamy się wyobrażając sobie tę sytuację, lecz taka jest właśnie nasza ludzka kondycja – nie jesteśmy w stanie pojąć Boga, jego planów i zamierzeń. Przyjmijmy jednak postawę pokornego sługi, który nie tyle stawia namioty, częstuje posiłkiem, lecz takiego, który oddaje swoje życie Temu, który ma moc nim kierować i je zmieniać.

Napisz pierwszy komentarz
Smak starego wina PDF Drukuj Email
Wpisał: ks. Zbyszek   
31.01.2010.
 

Opinie : 131

Dziś dla odmiany kilka refleksji dotyczących nie Ewangelii a drugiego czytania. Ten tekst jest nam dobrze znany. "To jest bardzo stary tekst, my zaś zachowujemy się jak niedorostki. Trzeba przestąpić pewien próg, aby poznać smak starego wina; ale wtedy bywa czasem za późno, aby je pić". Tak pisał o tym tekście Tadeusz Żychiewicz. Ten tekst o miłości nie został napisany, by się nim zachwycić, recytować, czy nawet śpiewać. To tekst, którym można nadać smak - dobry smak, jak ten smak starego wina - własnemu życiu. Ten tekst mówi o miłości. Po pierwsze o miłości, którą kocha nas Bóg - jakie to niesamowite być tak kochanym. Ale też o miłości, którą Ty możesz kochać innych. To możliwe, św. Paweł nie pisał o sprawach niemożliwych. On pisał o życiu, o tym czego doświadczał i co sam czynił. Nie bądźmy już jak te niedorostki, które szukają miłości w sklepach z zabawkami, próbując tę miłość pokolorować, umilić - by łatwiej się było przytulić, choćby na chwilę, by była zabawna, wesoła i przyjemna. Trzeba przestąpić pewien próg, aby poznać smak starego wina.

ks. Zbyszek Regucki SChr

Napisz pierwszy komentarz
III Niedziela Zwykła PDF Drukuj Email
Wpisał: Basia Chojnacka   
23.01.2010.
Czytaj całość…
 

Opinie : 173


Ewangelie (z grec. εὐαγγέλιον, euangelion - dosł. „dobra nowina”) powstały bardzo dawno temu a mimo to wciąż są (i tak będzie już do końca) aktualne. Łukasz rozpoczyna swoją Ewangelię od wytłumaczenia w jaki sposób powstała. Najpierw było zdarzenie – czyli pojawienie się Chrystusa, Boga, który stał się człowiekiem. Wybrał On spośród wielu swoich uczniów tzw. Dwunastu. Byli oni blisko swojego Mistrza, rozmawiali z Nim, modlili się, byli naocznymi świadkami Jego działalności. Po wstąpieniu Jezusa do Nieba uczniowie zgodnie z nakazem swojego Mistrza wyruszyli w świat głosząc Dobrą Nowinę. Łukasz znał dobrze Apostołów. Najwięcej czasu spędził jednak ze św. Pawłem, towarzysząc mu w wyprawach misyjnych. Wysłuchawszy świadectwa uczniów Jezusa postanowił wszystko spisać. . .


Napisz pierwszy komentarz
«« start « poprz. 1 2 3 4 nast. » koniec »»

Pozycje :: 1 - 9 z 28
Advertisement