Tutaj znajdziesz ciekawe artykuły, teksty, świadectwa... Jeśli znalazłeś/aś coś ciekawego i chcesz to dodać do naszej czytelni wyślij tekst na adres ks. Marcina marcin.stefanik@gmail.com
Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości. Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: "Kto ty jesteś?", on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: "Ja nie jestem Mesjaszem". Zapytali go: "Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?" Odrzekł: "Nie jestem". "Czy ty jesteś prorokiem?" Odparł: "Nie!" Powiedzieli mu więc: "Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?" Odpowiedział: "Jam głos wołającego na pustyni: «Prostujcie drogę Pańską», jak powiedział prorok Izajasz". A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: "Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?" Jan im tak odpowiedział: "Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała". Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu. (J 1, 6-8. 19-28).
Król babiloński Nabuchodonozor II zdobył Jerozolimę w VI w. przed narodzinami Chrystusa. Świątynia jerozolimska została zburzona, a Żydów wysiedlono do Babilonii. Nastąpił wtedy okres kilkudziesięcioletniej niewoli babilońskiej. Prorok Izajasz pociesza swoich rodaków. Zapowiada powrót Izraela do Jerozolimy przez pustynię pod opieką Jahwe. Pustynia, nieprzyjazna ludziom pod względem warunków życiowych, staje się drogą oczyszczenia i odnowy duchowej narodu żydowskiego.
Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza: Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, Jemu prostujcie ścieżki.
„Serce” pełne dziś młodych ludzi – młodych wiekiem i młodych duchem… Przychodzą tu po COŚ? Czego szukają? Na co czekają? Nie mają nic ciekawszego do roboty w sobotni wieczór? Tyle jest przecież wokół atrakcji i możliwości. Zrezygnowali z pubów, kina, dyskotek, galerii handlowych. Wyłączyli telewizory i komputery… oderwali się nawet od nauki. Przychodzą … gdzie? Do Kościoła - w miejsce, które ostatnio uznaje się za niepopularne, które się ośmiesza. Przybywają tu świadomie i dobrowolnie… Są jednocześnie niepewni, ale i podekscytowani. Oczekują, poszukują, tęsknią, pragną… Chcą się schronić, nabrać sił, odetchnąć… „W cieniu twoich rąk Ukryj proszę mnie Gdy boję się, gdy wokół mrok Bądź światłem, bądź nadziei dniem.”
Jezus powiedział do swoich uczniów: Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż.