You are here: ODA w Sercu arrow Czytelnia arrow Obama i jego "pokój"
Obama i jego "pokój" PDF Drukuj Email
Wpisał: ks. Rafał Sorkowicz   
14.10.2009.
 

Opinie : 172


Barack Obama - laureatem Pokojowej Nagrody Nobla! "Sensacja" - więcej - żenada i totalna kompromitacja norweskiego Komitetu Noblowskiego. Pierwszy czarnoskóry prezydent USA, mistrz politycznej poprawności, rzeźnik nienarodzonych, głowa państwa, które walczy w kilku rejonach świata rzekomo zaprowadzając w nich pokój. Ten świat przestał już być "dziwny". Niemen zaśpiewał by dzisiaj "stuknięty jest ten świat" i darłby się w niebogłosy a ja razem z nim...

Eksperci, próbujący przewidzieć laureata tegorocznej nagrody Nobla - wskazywali na Piedad Cordobę - przywódczynię organizacji "Kolumbijczycy na rzecz Pokoju", jordańskiego księcia Ghazi bin Muhammada, działającego na rzecz dialogu międzyreligijnego, oraz afgańską działaczkę praw człowieka Simę Samar.

No cóż... Wybrano człowieka, który z krwią na rękach potrafi szczerzyć swoje zęby do dziesiątek kamer, pokazując jak dobrym jest wujkiem i że zadowolić można wszystkich (a skoro wszystkich to tak naprawdę nikogo).

Obama w jednym rzędzie z Lechem Wałęsą, Dalajlamą, Nelsonem Mandelą czy matką Teresą to - jedna z najbardziej porażających karykatur współczesnego świata (pseudo)wartości, którą zaserwowali nam Norwedzy.

Zdaje się, że ich definicja "pokoju" nijak ma się do tego, co rozumiała do tej pory (w miarę jednogłośnie) nasza czcigodna cywilizacja.

"Obama jako prezydent stworzył nowy klimat w polityce międzynarodowej. Wielostronna dyplomacja odzyskała centralną pozycję, z naciskiem na rolę, jaką mogą odgrywać Narody Zjednoczone i inne instytucje międzynarodowe. Dialog i negocjacje są preferowane jako instrument rozwiązywania nawet najtrudniejszych konfliktów międzynarodowych" - głosi uzasadnienie.

Myślę, że nie jedna rodzina iracka czy afgańska zaśmiała się pod nosem i zaśmieje słysząc tego typu bzdury. Nie wspominając już wszystkich nienarodzonych, których amerykański i czarnoskóry piewca "pokoju" postanowił skazać na karę śmierci, lansując (w imię "świętego spokoju") swoją pokojową politykę proaborcyjną.

Ręce opadają...

Norwegom za iście absurdalne poczucie humoru dziękujemy, choć niekoniecznie z tym, co postanowił Komitet Noblowski, się zgadzamy. A panu Obamie - gratulujemy - bo przecież wypada (w imię wolności i równości rasowej, chociażby) i życzymy dalszych, "pokojowych" decyzji, ratujących godność ludzkości.

Święty Judo Tadeuszu - patronie od spraw beznadziejnych - módl się za nami, Norwegami, Amerykanami, Irakijczykami, Afgańczykami, nienarodzonymi i za laureatami Pokojowej Nagrody Nobla, którzy jej nigdy w łapach trzymać nie powinni...

+Amen...
   

Komentarze użytkowników  
 

Średnia ocen użytkowników

 


Dodaj komentarz!
Imię i nazwisko
Email
 
Komentarz
 
Maks. ilość znaków: 600
   Powiadom mnie o następnych komentarzach
  Pytanie ochronne Mathguard:
XJP         TK7      
O X    R      6   QTC
G I   FXE   9YA      
U X    3    S     BR6
BFU         HYT      
   
   

Nie komentowano



mXcomment 1.0.7 © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Advertisement