|
Adwent rozpędził się na dobre. Nie ma już chyba witryny sklepowej bez świątecznych ozdób. Karpie w sklepach pływają już od miesiąca. Ale nerwowa przedświąteczna bieganina dopiero się zaczyna. Byle zdążyć ze wszystkim na czas. Z prezentami, z choinką, z kluskami z makiem i barszczem z uszkami - choć dzisiaj wszystkie wigilijne potrawy można kupić gotowe, to biegania i nerwów przy tym nie będzie wcale mniej. A jeszcze kilka kolokwiów i zaliczeń zostało. I jak w tym wszystkim znaleźć chwilę dla siebie. Jak to zrobić by znów w święta nie paść ze zmęczenia. Od zabiegania przedświątecznego uciec się nie da. Bo cóż to były by za Święta. Chodzi jednak o to, bym wiedział po co to wszystko, bym nadał temu właściwy sens. Nie sposób spokojnie czekać na tak wielkiego Gościa. Takiemu oczekiwaniu zawsze towarzyszy podekscytowanie i nerwowość. Zaczynają się REKOLEKCJE, one mogą pomóc Ci odnaleźć właściwy sens, nie tylko naszego przedświątecznego zabiegania, ale całego życia.
Jak zawsze zachęcam do lektury komentarza do niedzielnej Ewangelii oraz do własnych komentarzy - można je na naszej stronie wpisywać. ks. Zbyszek Regucki SChr poniżej komentarz Agaty Kamińskiej - studentki Wydziału Teologicznego US
Trzecia niedziela adwentu. Niedziela radości. No właśnie! Mamy się czym radować. Oto przychodzi Ktoś większy od nas. Największy, Najmocniejszy, Najważniejszy, Najsprawiedliwszy... I ten Ktoś nie żąda od nas więcej niż my sami żądamy od siebie nawzajem. My wciąż mamy jakieś roszczenia wobec innych. Daj mi to, daj mi tamto, oddaj, należy mi się... Porównujemy się z innymi. Jestem lepszy, ważniejszy, silniejszy, mam więcej niż Ty. A Jezus w swojej miłości mówi nam – masz dwa płaszcze – oddaj jeden, masz więcej jedzenia – podziel się z głodnymi, pracujesz – wykonuj swoją pracę tak dobrze, jak Cię na to stać. Masz prawo do błędu, nie musisz być doskonały. Nie rób tylko nic co do Ciebie nie należy. Nie pchaj się przed przysłowiową orkiestrę. Bo Jezus kocha Cię takiego jakim jesteś, jakim Cię Bóg stworzył. Odkryj w sobie to co masz piękne, dobre, to do czego jesteś powołany i rób to. Nie chodzi o to byś usiłował Mu dorównać lub chociaż rozwiązać Jego sandały, lecz o to byś będąc sobą był bliżej Niego. Jezusa nie jako wroga, lecz jako Twojego przyjaciela - Agata Kamińska US |
|
|