Narrow screen resolution Wide screen resolution Auto adjust screen size
You are here: ODA w Sercu arrow Kronika arrow już JESTEM
już JESTEM PDF Drukuj Email
Wpisał: ks. Zbyszek   
17.01.2010.
 

Opinie : 714


ImagePrzypadł mi w udziale ten zaszczytny obowiązek napisania kilku słów, które miałyby usprawiedliwić powstanie nowego pisma, jak również przekonać, że jeśli zdecydujecie się na jego zdobycie (można to uczynić w naszej Kawiarence Akademickiej) powinniście przewertować go nieco dokładniej, zanim skażecie na całkowite zapomnienie. Biorąc pod uwagę mnogość dostępnych publikacji o najróżniejszej tematyce, jest to dla mnie nie lada wyzwanie. Dlaczego warto? Nie jesteśmy profesjonalistami, nie mamy najmniejszego doświadczenia w tej branży, nie poruszamy również kwestii, o których nie można usłyszeć nigdzie indziej, nie znajdziesz tu również sowicie nagradzanych konkursów ani złotych porad kulinarnych. Zatem co takiego oferuje Jestem?

  To inicjatywa, która pozwala nam wypowiedzieć swoje zdanie, posłuchać co sądzą inni i skonfrontować rożne sposoby postrzegania rzeczywistości. Myślę, że najwięcej wyjaśnią słowa bł. Jakuba Alberione’a, założyciela Towarzystwa Św. Pawła: Tak, jak kiedyś w klasztorach rozdawany był chleb, tak dzisiaj należy dzielić się prawdą o Bogu i o wiecznym przeznaczeniu człowieka. Nie możemy dać światu większego bogactwa, jak tylko Jezusa Mistrza Drogę, Prawdę i Życie. Mikrofon, ekran, maszyna drukarska są naszą amboną. Drukarnia, księgarnia, studio nagrań, pokój redakcyjny są naszym kościołem, w którym przepowiadamy Ewangelię. Mówimy o wszystkim – ale po chrześcijańsku.

    Dlaczego "Jestem"? Nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi i z pewnością każdy z członków redakcji odpowiedziałby na to pytanie nieco inaczej. Przeglądając zaplanowane na dzień dzisiejszy zadania, bezwzględnie zajrzeć muszę do kalendarza (pamięć już nie ta). Mój wzrok zatrzymuje się na sentencji zamieszczonej u dołu strony. Jedna z moich ulubionych świętych – Edyta Stein: Jestem to znaczy: żyję, wiem, chcę, kocham.

    Inne spojrzenie. Żyjący u schyłku XVI i w XVII wieku René Descartes szukając jakiegoś punktu oparcia dla filozofii, jakiejś prawdy bezwzględnie niepodważalnej doszedł do wniosku, że wątpiąc we wszystko myśli, a skoro myśli – jest. Ta kartezjańska zasada – myślę więc jestem – stała się przyczynkiem do rozważań dla wielu innych filozofów. Nie to jednak jest dla nas najważniejsze. Pamiętam jak w ramach zadań z logiki na matematyce posługiwaliśmy się zdaniami z charakterystyczną formułą „wtedy i tylko wtedy” nazywanymi bodajże równoważnościami. Wykorzystując ich własności można nie tylko powiedzieć za Kartezjuszem – myślę, więc jestem, ale również – jestem, więc myślę. Ja jestem, a Ty?

     Kilka słów o tym co w numerze. Pamiętam jak spacerując we wrześniowe popołudnie przepięknymi alejkami jakiegoś supermarketu zaopatrywałam się we wszelkie artykuły niezbędnie potrzebne na zbliżającą się eskapadę w Bieszczady. Połowę koszyka zapełniły różne rodzaje zupy makaronowej, która w zależności od nazwy (pomidorowa, grzybowa, ogórkowa, …) przyjmuje lekkie zabarwienie sugerujące odmiankę smakową. Jednak, stojąc w kolejce do kasy i obser-wując towary wyłożone na taśmę przez moją poprzedniczkę, uświadomiłam sobie, że u niej połowa asortymentu to rów-nież owe zupki chińskie i że nie są one prawdopodobnie przeznaczone do spożycia tylko i wyłącznie jako wyjście awaryj-ne. W mojej głowie przewinęła się cała masa podobnych obrazów. Co więcej, gdyby dokonać krótkiego rachunku su-mienia, bardzo szybko okazałoby się, że do zupek należałoby dorzucić kawę 3 w 1, sos do spaghetti w proszku, budyń do zalania wrzątkiem, batonika z automatu na uczelni, pierogi z mikrofali czy multiwitaminę w tabletkach jako uzupełnienie braków w diecie. Czy to takie ważne? Otóż chyba tak, bo nie chodzi tylko o nasze nawyki żywieniowe (notabene nie-samowicie istotne), ale o jakość naszego całego życia. Przysłowiowa zupka instant stała się jednym z symboli naszej cywilizacji. Szybkość i natychmiastowość przekładamy nad istotniejsze kwestie, które czasami potrzebują wiele czasu, żeby wydać plon obfity. Nie wszystko można zalać wrzątkiem i już gotowe do spożycia.

     Czy naprawdę oduczyliśmy się czekać?Jakie są przejawy pokolenia instant? Co nam grozi w konsekwencji braku cierpliwości i wytrwałości? – to pytania na które w miarę naszych możliwości staraliśmy się odpowiedzieć w pierwszym numerze Jestem. Czy nam się udało? To pozostawiamy Waszej ocenie. Oczywiście po uprzedniej lekturze. Choćby do breakfastu :) 

Ewa Smutek (red. nacz.) , Wstęp do pierwszego numeru JESTEM

Pierwszy nr JESTEM możesz zdobyć w Kawiarence Akademickiej przy ul. Bogurodzicy 3. Życzymy dobrej lektury.


   

Komentarze użytkowników  
 

Średnia ocen użytkowników

 

Pokaż 1 z 1 komentarzy

Napisany przez: Ewelina () z 18-01-2010 14:24

Napisany przez: Ewelina ( IP 77.88.137.80) z 18-01-2010 14:24

Wielkie ukłony dla naszej kochanej i zdolnej Oli za skład i świetne opracowanie graficzne! :)

 

» Zgłoś wydawcy zastrzeżenia do tego komentarza

» Odpowiedz na komentarz!

Pokaż 1 z 1 komentarzy



Dodaj komentarz!
Imię i nazwisko
Email
 
Komentarz
 
Maks. ilość znaków: 600
   Powiadom mnie o następnych komentarzach
  Pytanie ochronne Mathguard:
UPF         AO3      
P W    Y      G   LRN
OMC   B5N   WSU      
3 B    F      8   TNR
GI1         JEX      
   
   



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Podaruj 1%!


Advertisement