|
Stowarzyszenie gromadzi młodych ludzi wokół idei i wiary katolickiej. Wiek członków ustalony jest na przedział między 14 a 30 rokiem życia. Obecnie organizacja skupia około 30 tysięcy młodych aktywnych ludzi. Towarzyszy jej ponad 1,5 tysiąca księży asystentów. Zarejestrowana jest podobna liczba grup. KSM stawia sobie za cel bycie aktywną i żywą siłą w pasywnym społeczeństwie. Tekst: Dominik Kiezik
Znamy nasze miasto doskonale. Jego zalety i wady. Przemierzamy te same ulice niejednokrotnie kilka razy w dniu. Znamy terkot tramwaju i trąbienie rozgorączkowanych kierowców autobusów. Niby miasto takie zwykłe, trochę prowincjonalne, ale stolica dużego województwa. Wszyscy zaś prawie, żywią przekonanie, raczej obserwując rzeczywistość słusznie, że nasz gryficki gród nie ma ducha i inwencji do stania się ważnym ośrodkiem w kraju. Ludzie w nim mieszkający nie wykrzesują z siebie tyle ożywczej chociażby społecznej czy kulturalnej energii, aby nasze miasto, nasze województwo mogło pójść do przodu. Budowanie naszego domu to nie tylko wznoszenie budowli, infrastruktury czym zajmują się eksperci za pieniądze. Ważniejsze nawet od tej chwalebnej czynności jest współuczestnictwo w życiu naszej wspólnoty, organizacji, grupy rówieśniczej Kościoła, do którego należymy. Wielu młodych ludzi narzeka, że nie ma pracy, nie ma perspektyw. Co jest nieprawdą, ale tak usilnie ciążąca w ich głowach, że ich najmniejsze konkretne, a nie wyimaginowane działanie spala na panewce. Aby mieć pracę, trzeba wpierw działać i zdobywać doświadczenie zawodowe i międzyludzkie. Kształcić bezustannie ducha i umysł. Jednak tego niestety większość społeczeństwa młodego czy starszego nie rozumie. W tym letargu i marazmie tkwimy i my katolicy również. Nie udzielamy się społecznie, nie aktywizujemy naszych parafii, a nawet nie chodzimy na mszę Niedzielną. Jest to oznaka pewnego niestety upadku. Cóż się z nami stało? Jako społeczeństwem, jako ludźmi? Kilka osób pomyśli, obiektywizując rzeczywistość i fakty. No tak. Nowe czasy, komputerów, telewizji. Komunizm też zrobił swoje. Ludzie nie nauczeni, że sukces można osiągnąć tylko współdziałając. Jesteśmy „nowymi” i jeszcze się czujemy jako przybysze na tych zachodnich wcześniej niepolskich ziemiach. Nie wykształciliśmy pełni relacji obywatelskich, a co za tym idzie nie mamy szans na w miarę prężne i rozwijające się struktury i wspólnoty. Co robić? Proste zrzeszać się i aktywizować. Taką odpowiedzią na nabrzmiały problem nieuczestniczenia młodych katolików w życiu publicznym może być KSM. Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Dekretem naszego arcybiskupa Andrzeja Dzięgi, ksiądz Tomasz Worobec otrzymał misję tworzenia i koordynowania tego znaczącego dzieła w naszej Archidiecezji. Z dniem 1 marca bieżącego roku dokument mianuje księdza Tomasza diecezjalnym asystentem. Czym jest stowarzyszenie? Najwięcej można się o nim dowiedzieć odwiedzając jego stronę internetową .http://www.ksm.org.pl/ Dla tych jednak którzy nie są przyjaciółmi internetu trzeba o tej inicjatywie powiedzieć parę słów. Stowarzyszenie gromadzi młodych ludzi wokół idei i wiary katolickiej. Wiek członków ustalony jest na przedział między 14 a 30 rokiem życia. Obecnie organizacja skupia około 30 tysięcy młodych aktywnych ludzi. Towarzyszy jej ponad 1,5 tysiąca księży asystentów. Zarejestrowana jest podobna liczba grup. KSM stawia sobie za cel bycie aktywną i żywą siłą w pasywnym społeczeństwie. Ma skupiać ludzi, którzy nie poddają się łatwo, są sumienni i obowiązkowi. Chce stworzyć pewnego rodzaju elitę wpływającą na środowisko młodzieży poprzez akcje charytatywne, informacyjne, religijne. Przykładem takiego działania jest akcja „Dlaczego STOP NARKOTYKOM”. Film można obejrzeć w internecie po prostu wpisując hasło w Google. Jest to dowód skuteczności. Gdyż akcją tą zainteresowało się Ministerstwo Oświaty. To świadczy o sile przebicia i zorganizowania grupy. Drugim tego dowodem jest aż 7 letni program formacyjny. Dostępny w szerokim zakresie na podanej stronie internetowej. Dodatkowo można wspomnieć o niecyklicznej audycji „Czas Wzrastania” na antenie Radia Maryja. Dziś jest czas na Szczecin. Oczywiście takie stowarzyszenie istniało już wcześniej w naszej archidiecezji. Było ono jednak mniej aktywne z racji innych priorytetów Kościoła. O tym i innych sprawach mówił przebywający 2 marca w Szczecinie ksiądz Zbigniew Kucharski. Generalny asystent stowarzyszenia. Zaznaczył on, że ksiądz asystent na ogół nie miesza się do działań grupy. Jest tylko jej patronem i pilnuje porządku prawnego i samego ukonstytuowania w administracji kościelnej. Prezesem koła jest osoba młoda i chcąca się rozwijać wyłoniona z grupy. Odpowiedzialny jest on za czuwanie nad systematycznością spotkań. Co się przekłada na konkretną pracę i efekty. Zaapelował o przyłączenie się do tej szlachetnej inicjatywy. Ważna jest wierność ideałom a dziś coraz trudniej realizować je w pojedynkę. Mieć choć minimalny wpływ na to, co się dzieje wokół. Nie bądź obojętny! To nie jest naprawdę trudne. Czy nam się jednak chce coś zmieniać?
Strona internetowa ogólnopolska http://www.ksm.org.pl/ Więcej informacji, kontakt z diecezjalnym asystentem oraz obecnym szefem KSM w Szczecinie. Znajdziecie tu: Ksiądz Tomasz Worobec. Parafia Chrystusa Dobrego Pasterza worobiej@wp.pl Diecezjalny asystent KSM
Szef koła KSM w Szczecinie Grzegorz Gurbin Tel. 663951984 |
|
|
| Komentarze użytkowników |
|
Średnia ocen użytkowników
|
|
Dodaj komentarz!
|