W powyższej perykopie, opisującej początek działalności Jezusa w Galilei, można wyróżnić dwie części: pierwsza – mówi o wypełnieniu się proroctwa Izajasza, druga – o powołaniu pierwszych uczniów. Zapowiedź Izajasza ma ponadczasowy charakter. Lud, który siedział w ciemności symbolizuje tutaj całą ludzkość, zniewoloną przez grzech, z kolei wschodzące światło wielkie – przyjście Mesjasza. W tym kontekście warto pamiętać, że Ewangelia Mateusza była adresowana przede wszystkim do Żydów. Z tego m.in. względu jej myślą przewodnią jest teza o urzeczywistnieniu się proroctw mesjańskich Starego Testamentu w osobie Jezusa.
Jezus nawołuje do nawrócenia: zmiany ludzkiego serca i umysłu. Spotykając Boga, odmienia się nasze wnętrze, z innej perspektywy patrzymy na samych siebie, otaczających nas ludzi oraz świat, w którym żyjemy. Ta zmiana nie ma charakteru dokonanego, lecz zachodzi w nas przez całe życie. Jezus powołuje swoich uczniów. Pismo nie rozstrzyga, czy Piotr, Andrzej, Jakub i Jan dojrzewali do pójścia za Chrystusem, czy decyzję o tym podjęli w ułamku sekundy. Pierwsi uczniowie dokonali wyboru. Zostawili swój oswojony świat, i poszli w nieznane. Adam Ćwik - Diaspora W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Chrystus powołuje swoich pierwszych uczniów. Zachęca ich, by poszli za nim, składając im obietnicę, że uczyni ich rybakami ludzi. Ta oferta okazała się dla apostołów bardzo ciekawa, ale także tajemnicza, gdyż w głębi serca na pewno rozważali co to ma właściwie znaczyć. Jednak mimo to zaufali Jezusowi i poszli za Nim bez wahania. Dziś Jezus chce nam powiedzieć, że w Jego oczach każdy z nas jest wyjątkowy, bez względu na zawód, umiejętności czy kolor skóry. Powołał przecież do misji apostolskiej prostych rybaków! W innym miejscu Chrystus zwraca się do Piotra: Odtąd ludzi będziesz łowił. Te słowa odnoszą się również do nas. Jezus poprzez swoją miłość powierza nam ważne zadanie - mamy prowadzić wątpiących i błądzących do Jego miłosiernego Serca, by osiągnęli prawdziwe szczęście, płynące z Jego ofiary. Możemy to zrobić na wiele sposobów, np. zachęcając koleżankę lub kolegę z uczelni do uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. A więc nie zwlekaj - pójdź za Jezusem już dziś. Naprawdę warto.
Lucyna Dmitrowicz, maturzystka X. LO
|
|
|