Nie jest żadną nowinką, że MÓWI SIĘ (kocham to określenie), że regularna spowiedź, coniedzielna Msza św. to dewocja. Pojawia się również pytanie, czy Bóg tak naprawdę może, wręcz chce, abyśmy znali katechizm, kiedy w praktyce go nie realizujemy? Ewangelia ma być jedynie inspiracją, a nie drogowskazem życia... TO są teksty, które słyszę z ust chrześcijan, przepraszam, tych, którzy się takimi mienią...często wyedukowanych, światłych, wyrażających swoją niezależność.
Co nas opętało, że osądzamy Boga i dyktujemy mu to, co jest dla nas najlepsze? Co nas opętało, że wybieramy sobie z Biblii tylko to, co nam pasuje, do realizacji osobistych planów? Czyżbyśmy zapomnieli, że jest to jakaś nauka z mocą, nie taka, jaką głosili inni nauczyciele. Sakramenty, które działają z mocą TEGO, który je ustanowił i w nich sam działa... Przyjmijmy je z wiarą. Uczyńmy drogowskazami życia. Pan przestrzega nas dla naszego pożytku, a nie by zastawiać pułapkę. Wykorzystajmy Jego dobroć. |
|
|
| Komentarze użytkowników |
|
Średnia ocen użytkowników
|
|
Dodaj komentarz!
|